Rankingi Bundesliga na początku września 2026 wyglądają trochę inaczej, niż można było obstawiać przed startem sezonu. Liderem nie jest Bayern Monachium. Nie jest nim też Borussia Dortmund, Bayer Leverkusen ani RB Lipsk. Na pierwszym miejscu siedzi FC Augsburg.
I nie jest to efekt jednej przypadkowej wygranej. Augsburg rozpoczął sezon od dwóch zwycięstw, zdobył sześć punktów i ma świetny bilans bramkowy 7:1. W niedzielę 6 września wygrał na wyjeździe z Eintrachtem Frankfurt aż 4:1, choć do przerwy przegrywał 0:1.
Za Augsburgiem mamy trzy kolejne drużyny z kompletem punktów: Freiburg, Borussię Dortmund oraz Elversberg. Ten ostatni klub jest szczególnie ciekawą historią. Beniaminek po dwóch meczach ma sześć punktów i zajmuje czwarte miejsce. Jak na pierwsze tygodnie po awansie do Bundesligi – brzmi całkiem nieźle.
Bayern? Mistrz Niemiec sezonu 2025/26 jest dopiero szósty. Monachijczycy mają cztery punkty, a ich marsz został zatrzymany przez Schalke, które wywalczyło bezbramkowy remis.
Oczywiście trzeba dopisać ważne zdanie: rozegrano dopiero dwie kolejki. To ledwie początek 34-meczowego sezonu. Tabela jest więc ciekawa, ale jeszcze niczego nie przesądza.
Ale właśnie dlatego warto na nią spojrzeć. Pierwsze tygodnie często pokazują, kto wszedł w sezon na pełnych obrotach, kto dopiero szuka rytmu, a kto już ma mały problem.
Aktualna tabela Bundesligi 2026/27
Stan po zakończeniu wszystkich spotkań 2. kolejki, rozegranych od 4 do 6 września 2026 roku, przedstawia się następująco:
| Miejsce | Klub | Mecze | Bilans W-R-P | Bramki | Różnica | Punkty |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1. | FC Augsburg | 2 | 2-0-0 | 7:1 | +6 | 6 |
| 2. | SC Freiburg | 2 | 2-0-0 | 5:1 | +4 | 6 |
| 3. | Borussia Dortmund | 2 | 2-0-0 | 5:2 | +3 | 6 |
| 4. | Elversberg | 2 | 2-0-0 | 7:5 | +2 | 6 |
| 5. | Mainz | 2 | 1-1-0 | 5:0 | +5 | 4 |
| 6. | Bayern Monachium | 2 | 1-1-0 | 5:1 | +4 | 4 |
| 7. | Bayer Leverkusen | 2 | 1-0-1 | 6:3 | +3 | 3 |
| 8. | RB Lipsk | 2 | 1-0-1 | 4:3 | +1 | 3 |
| 9. | VfB Stuttgart | 2 | 1-0-1 | 5:6 | -1 | 3 |
| 10. | Werder Brema | 2 | 1-0-1 | 4:5 | -1 | 3 |
| 11. | 1. FC Köln | 2 | 1-0-1 | 4:6 | -2 | 3 |
| 12. | SC Paderborn | 2 | 0-1-1 | 0:1 | -1 | 1 |
| 13. | Eintracht Frankfurt | 2 | 0-1-1 | 4:7 | -3 | 1 |
| 14. | Schalke 04 | 2 | 0-1-1 | 0:3 | -3 | 1 |
| 15. | Union Berlin | 2 | 0-1-1 | 3:7 | -4 | 1 |
| 16. | TSG Hoffenheim | 2 | 0-0-2 | 4:6 | -2 | 0 |
| 17. | Borussia Mönchengladbach | 2 | 0-0-2 | 3:7 | -4 | 0 |
| 18. | Hamburger SV | 2 | 0-0-2 | 0:7 | -7 | 0 |
Już pierwszy rzut oka daje kilka ciekawych historii. Cztery zespoły mają komplet punktów. Bayern jest poza pierwszą piątką. Trzech beniaminków znajduje się w zupełnie różnych sytuacjach. A Hamburg po dwóch spotkaniach nadal czeka nie tylko na pierwszy punkt, ale nawet na pierwszą bramkę.
Augsburg liderem – i to nie przez przypadek
FC Augsburg zakończył poprzedni sezon na dziewiątym miejscu. Nie był więc klubem, który przed rozpoczęciem rozgrywek najczęściej pojawiał się w rozmowach o fotelu lidera.
Tym bardziej robi wrażenie sposób, w jaki rozpoczął nową kampanię.
Najpierw przyszło zwycięstwo 3:0 z Schalke. Potem niedzielny wyjazd do Frankfurtu. Eintracht szybko objął prowadzenie i przez pierwszą połowę wyglądał lepiej. Po przerwie wszystko się odwróciło.
Augsburg zdobył dwa gole praktycznie jeden po drugim. Trafiali Arijon Ibrahimović oraz Robin Fellhauer. Później wynik podwyższył Alexis Claude-Maurice, a w końcówce Fabian Rieder ustalił rezultat na 4:1.
W efekcie Augsburg ma obecnie najlepszą różnicę bramek w lidze: +6. To właśnie dlatego znajduje się przed Freiburgiem, Dortmundem oraz Elversbergiem, które również zdobyły sześć punktów.
Czy Augsburg będzie walczył o mistrzostwo? Po dwóch kolejkach byłoby naprawdę odważnie tak twierdzić. Ale sześć punktów już nigdzie nie zniknie. I to jest bardzo dobry kapitał na początek.
Freiburg też bezbłędny, a Suzuki zrobił swoje
Drugie miejsce zajmuje SC Freiburg. Tutaj start również wygląda bardzo przekonująco.
W pierwszej kolejce Freiburg rozbił Werder 4:1. Bohaterem został Yuito Suzuki, który zdobył hat-tricka. Po dwóch kolejkach Japończyk ma trzy gole i prowadzi w klasyfikacji strzelców Bundesligi.
W drugiej kolejce nie było już tak efektownie. Freiburg pojechał do Paderborn i wygrał 1:0. Jedyną bramkę zdobył Maximilian Eggestein.
To jednak też coś mówi o drużynie. Nie zawsze trzeba wygrywać czterema golami. Jeśli w trudniejszy dzień bierzesz trzy punkty po 1:0, tabela i tak wygląda dokładnie tak samo pod względem punktowym.
Freiburg ma sześć punktów i bilans 5:1. Na początku sezonu więcej trudno wymagać.
Borussia Dortmund też zrobiła komplet
Trzecia jest Borussia Dortmund. BVB wygrało dwa pierwsze spotkania i ma bilans 5:2.
Druga kolejka była jednak daleka od spokojnego spaceru. Dortmund przegrywał z Hoffenheim 0:2 jeszcze po 55 minutach.
I wtedy mecz właściwie zaczął się od nowa.
Serhou Guirassy strzelił gola kontaktowego, później przyszło wyrównanie, a w końcówce Dortmund dopiął comeback i wygrał 3:2.
Taki wynik daje coś więcej niż trzy punkty. Daje przekonanie, że nawet źle układający się mecz można odwrócić.
Ale trener zapewne widzi również drugą stronę. Jeśli zespół z ambicjami mistrzowskimi regularnie będzie musiał ratować się po 0:2, wcześniej czy później comeback się nie uda.
Elversberg – największe zaskoczenie rankingu Bundesliga?
Jeśli ktoś przed startem sezonu powiedział, że po dwóch kolejkach Elversberg będzie przed Bayernem, Leverkusen, Lipskiem i Stuttgartem, raczej dostałby kilka sceptycznych spojrzeń.
A jednak.
Beniaminek ma sześć punktów i zajmuje czwarte miejsce.
Elversberg jest przy tym wyjątkowym przypadkiem. Klub po raz pierwszy w historii awansował do Bundesligi i stał się 59. zespołem, który zagrał na najwyższym poziomie w Niemczech.
W drugiej kolejce beniaminek wygrał na wyjeździe z Borussią Mönchengladbach 4:3. Było wszystko: siedem goli, zmiany prowadzenia i trafienie Maurice’a Krattenmachera w 92. minucie.
Oczywiście nikt rozsądny nie będzie dziś przewidywał miejsca w pierwszej czwórce po 34 kolejkach. Dla Elversbergu najważniejsze pozostaje spokojne zbieranie punktów potrzebnych do utrzymania.
Ale sześć punktów po dwóch meczach znacząco ułatwia życie. Zamiast od początku gonić strefę bezpieczną, beniaminek może przez chwilę patrzeć na większość ligi z góry.
Bayern dopiero szósty. Powód do nerwów?
Bayern Monachium jest obrońcą tytułu. W sezonie 2025/26 zdobył mistrzostwo z 89 punktami, a przewaga nad Borussią Dortmund wyniosła aż 16 oczek.
Nowy sezon nie rozpoczął się źle, ale pierwsza strata punktów przyszła już w drugiej kolejce.
Schalke zatrzymało Bayern wynikiem 0:0. Bohaterem gospodarzy był między innymi Loris Karius, który skutecznie bronił strzały mistrzów Niemiec.
Dla Schalke był to bardzo cenny punkt po powrocie do Bundesligi. Dla Bayernu – trochę irytujący wieczór.
Czy szóste miejsce Bayernu oznacza kryzys? Absolutnie nie. Mamy początek września i 32 kolejki do rozegrania. Cztery punkty po dwóch spotkaniach to nie katastrofa.
Ale ranking Bundesliga właśnie dlatego jest ciekawy. Pokazuje sytuację tu i teraz, a nie to, kto jest największym klubem albo kto ma najwyższy budżet.
Wyniki 2. kolejki Bundesligi
Druga seria spotkań była wyjątkowo konkretna. Padło sporo goli, mieliśmy dwa wielkie comebacki i kilka wysokich wyników.
| Mecz | Wynik |
|---|---|
| VfB Stuttgart – 1. FC Köln | 4:1 |
| SC Paderborn – SC Freiburg | 0:1 |
| Werder Brema – RB Lipsk | 3:1 |
| Borussia Mönchengladbach – Elversberg | 3:4 |
| Bayer Leverkusen – Union Berlin | 4:0 |
| Hoffenheim – Borussia Dortmund | 2:3 |
| Schalke 04 – Bayern Monachium | 0:0 |
| Hamburger SV – Mainz | 0:5 |
| Eintracht Frankfurt – FC Augsburg | 1:4 |
Łącznie ta kolejka mocno przestawiła tabelę. Augsburg wskoczył na szczyt. Mainz dzięki 5:0 znalazł się piąty. Leverkusen po 4:0 odbudowało bilans, a Hamburg spadł na ostatnią pozycję.
Mainz 5:0 w Hamburgu – wynik, który mocno zmienił tabelę
Mainz przed niedzielnym spotkaniem nie miał jeszcze ligowego zwycięstwa. Po meczu w Hamburgu trudno było jednak powiedzieć, że drużyna ma problem ze skutecznością.
Goście wygrali 5:0.
Sheraldo Becker najpierw zdobył bramkę, a później dokładał asysty. Trafiali również Phillipp Mwene, Phillip Tietz dwukrotnie oraz były zawodnik Hamburga Ransford-Yeboah Königsdörffer.
Dzięki temu Mainz ma cztery punkty i bilans 5:0. Co ciekawe, jest jedyną drużyną w Bundeslidze, która po dwóch kolejkach nie straciła ani jednej bramki.
Hamburg znajduje się na drugim końcu tej historii. Dwie porażki, zero punktów i bilans 0:7.
Najgorszy początek w tabeli nie oznacza jeszcze, że sezon będzie katastrofą. Ale trzecia kolejka zaczyna już mieć trochę większe znaczenie. Im dłużej czeka się na pierwszy punkt i pierwszy gol, tym głośniej robi się wokół zespołu.
Bayer Leverkusen pokazał reakcję
Leverkusen po pierwszej kolejce nie było w idealnym położeniu. Drugi mecz wyglądał już zupełnie inaczej.
Bayer rozbił Union Berlin 4:0 i przesunął się na siódmą pozycję. Bilans 6:3 wygląda teraz dużo lepiej, a trzy punkty pozwalają spokojniej patrzeć na kolejne spotkania.
To również dobry przykład, dlaczego rankingi Bundesliga na początku sezonu zmieniają się tak gwałtownie.
Po dwóch meczach jedno wysokie zwycięstwo może zmienić bilans bramkowy o kilka pozycji. Po 25 kolejkach efekt pojedynczego spotkania jest dużo mniejszy.
Co właściwie warto sprawdzać w rankingu Bundesligi?
Miejsce w tabeli jest najważniejsze, ale samo w sobie nie mówi wszystkiego. Szczególnie po dwóch czy trzech kolejkach.
- liczbę punktów i rozegranych spotkań;
- bilans bramkowy, bo przy równej liczbie punktów ma ogromne znaczenie;
- liczbę zdobytych goli;
- ostatnią serię wyników, a nie tylko jedną efektowną wygraną;
- jakość przeciwników, z którymi klub już grał;
- terminarz najbliższych kolejek;
- mecze w europejskich pucharach, które mogą wpływać na zmęczenie.
Przykład jest prosty. Bayern ma obecnie dwa punkty mniej od Augsburga. Sama tabela pokazuje więc wyraźną różnicę. Ale jeśli ktoś na tej podstawie stwierdzi, że Augsburg jest już większym kandydatem do mistrzostwa, trochę za szybko nacisnął przycisk “podsumuj sezon”.
Jak ustalana jest kolejność przy tej samej liczbie punktów?
Augsburg, Freiburg, Dortmund i Elversberg mają po sześć punktów. Dlaczego więc są ustawione właśnie w takiej kolejności?
Najpierw liczy się różnica bramek.
Augsburg ma +6, Freiburg +4, Dortmund +3, Elversberg +2. To rozwiązuje sprawę bez dalszych obliczeń.
Jeżeli dwa kluby zakończą sezon z identyczną liczbą punktów oraz taką samą różnicą bramek, kolejnym kryterium jest liczba strzelonych goli.
Jeśli nadal jest remis, regulamin przewiduje następne kryteria, między innymi wynik bezpośrednich spotkań obu zespołów. W bardzo rzadkiej sytuacji, gdy wszystkie wskazane parametry byłyby identyczne, istnieje nawet możliwość rozegrania meczu decydującego na neutralnym stadionie.
W praktyce najczęściej wystarczą punkty, różnica bramek i liczba zdobytych goli.
Trzech beniaminków i trzy zupełnie różne początki
Do Bundesligi przed sezonem 2026/27 awansowały Schalke 04, Elversberg i Paderborn.
Schalke wróciło po trzech latach spędzonych na drugim poziomie. Elversberg zagrał w Bundeslidze po raz pierwszy w historii. Paderborn dostało się do elity dzięki barażowi z Wolfsburgiem.
Po dwóch kolejkach ich sytuacja jest diametralnie różna.
- Elversberg ma 6 punktów i zajmuje 4. miejsce;
- Paderborn zdobył 1 punkt i jest 12.;
- Schalke również ma 1 punkt i zajmuje 14. pozycję;
- Schalke może jednak mocno cenić remis 0:0 z Bayernem;
- Paderborn stracił dotąd tylko jedną bramkę;
- Elversberg strzela dużo, ale także sporo traci – bilans 7:5 mówi sam za siebie.
Dla beniaminków tabela po dwóch kolejkach ma trochę inne znaczenie niż dla Bayernu czy Dortmundu. Tutaj każdy zdobyty punkt przybliża do podstawowego celu: pozostania w lidze.
Strefa spadkowa – na razie bez paniki
Aktualnie miejsce 16. zajmuje Hoffenheim. Borussia Mönchengladbach jest siedemnasta, a Hamburg osiemnasty.
W Bundeslidze dwa ostatnie zespoły spadają bezpośrednio do 2. Bundesligi. Drużyna z 16. miejsca dostaje jeszcze szansę w dwumeczowym barażu z trzecim zespołem zaplecza.
W maju taka sytuacja oznacza ogromny stres. We wrześniu? Jeszcze prawie nic.
Hoffenheim ma zero punktów, ale zdobyło cztery bramki. Gladbach również nie punktowało, lecz w ostatnim spotkaniu strzeliło trzy gole. Hamburg wygląda najgorzej, bo nadal czeka na pierwsze trafienie.
Mimo to wystarczą dwa zwycięstwa z rzędu, a klub z ostatniego miejsca może nagle znaleźć się w środku tabeli. Na tym etapie różnice są mikroskopijne.
Walka o Europę – gdzie przebiega granica?
Najprostsza część dotyczy Ligi Mistrzów. Bundesliga ma cztery podstawowe miejsca w fazie ligowej Champions League, więc pierwsza czwórka końcowej tabeli jest wyjątkowo cenna.
Dalej sytuacja zależy również od DFB-Pokal oraz wyników niemieckich klubów w Europie. UEFA przyznaje dwa dodatkowe miejsca w Lidze Mistrzów federacjom, które osiągną najlepszy wynik zbiorczy w danym sezonie europejskich pucharów.
Dlatego dokładny podział miejsc w Lidze Europy i Lidze Konferencji może zmienić się w trakcie sezonu.
Nie ma więc większego sensu we wrześniu mówić, że szóste albo siódme miejsce na pewno będzie oznaczało konkretny puchar. W maju wszystko będzie jasne.
Na dziś pierwsza czwórka wygląda wręcz egzotycznie: Augsburg, Freiburg, Dortmund i Elversberg.
Bayern broni tytułu, ale konkurencja nie śpi
Bayern wygrał Bundesligę 2025/26 zdecydowanie. 89 punktów, potężny bilans 122:36 i mistrzostwo zapewnione już cztery kolejki przed końcem.
Dortmund zakończył sezon drugi z 73 punktami. RB Lipsk był trzeci, Stuttgart czwarty.
To właśnie te zespoły naturalnie zaczynały sezon 2026/27 jako część szerokiej grupy kandydatów do wysokich miejsc.
Po dwóch kolejkach Dortmund wygląda najlepiej z tej grupy. Bayern ma cztery punkty, a Lipsk i Stuttgart po trzy.
Ale prawdziwy test zacznie się teraz, bo dochodzą europejskie puchary.
Bayern, Dortmund, RB Lipsk i Stuttgart grają w Lidze Mistrzów. Leverkusen oraz Hoffenheim występują w Lidze Europy, a Freiburg w Lidze Konferencji.
Dla Freiburga obecne sześć punktów jest więc szczególnie cenne. Jesienią do ligowych meczów dojdą podróże po Europie, a rotacja składu zacznie mieć większe znaczenie.
Ranking strzelców też warto mieć na oku
Rankingi Bundesliga to nie tylko tabela klubów. Kibice często szukają również klasyfikacji strzelców, asyst czy czystych kont.
Po dwóch kolejkach liderem strzelców jest Yuito Suzuki z Freiburga. Ma trzy bramki. Wszystkie zdobył w pierwszym meczu sezonu przeciwko Werderowi.
Za nim znajduje się spora grupa zawodników z dwoma trafieniami. Są w niej między innymi Serhou Guirassy, Patrik Schick, Maurice Krattenmacher, Ridle Baku czy Phillip Tietz.
Tu sytuacja będzie zmieniała się jeszcze szybciej niż tabela ligowa. Jeden hat-trick wystarcza dziś, by wskoczyć na pierwsze miejsce. Za kilka miesięcy do walki o koronę króla strzelców prawdopodobnie trzeba będzie regularnie zdobywać gole przez cały sezon.
Co może wydarzyć się w następnej kolejce?
Trzecia kolejka odbędzie się w dniach 11-13 września. Kilka dni wcześniej część niemieckich klubów rozpocznie również europejskie rozgrywki.
To pierwszy moment sezonu, gdy terminarz zaczyna robić się bardziej wymagający.
Dortmund ma mecz Ligi Mistrzów już 8 września. Stuttgart gra dzień później. Bayern oraz Lipsk 10 września.
Nagle zamiast pełnego tygodnia treningów pojawiają się podróże, regeneracja i decyzje o rotacji.
I właśnie w tym momencie obecny ranking Bundesliga może zacząć się mocno zmieniać.
Klub, który świetnie wyglądał przy jednym spotkaniu tygodniowo, nie zawsze utrzymuje to tempo, gdy musi grać co trzy lub cztery dni.
Nie oceniaj sezonu po dwóch kolejkach
To chyba najważniejsza zasada wrześniowej tabeli.
W 34-kolejkowym sezonie każda drużyna może zdobyć maksymalnie 102 punkty. Po dwóch spotkaniach rozegrano zaledwie niecałe sześć procent całych rozgrywek.
Dlatego czwarte miejsce Elversbergu jest świetną historią, ale nie prognozą końcowego wyniku. Szósta pozycja Bayernu nie oznacza kryzysu. Ostatnie miejsce Hamburga nie oznacza jeszcze spadku.
Tabela dopiero zaczyna nabierać kształtu.
Po pięciu czy sześciu kolejkach będzie można zobaczyć pierwsze wyraźniejsze trendy. Po dziesięciu pojawi się sensowniejszy obraz. Po rundzie jesiennej dyskusja o mistrzostwie, Europie i utrzymaniu zacznie mieć dużo więcej podstaw.
Jak czytać rankingi Bundesliga, żeby nie dać się zwieść?
- Nie patrz wyłącznie na miejsce – sprawdź również liczbę punktów.
- Przy równej liczbie punktów zerknij na różnicę bramek.
- Po kilku kolejkach porównuj też formę z ostatnich pięciu spotkań.
- Sprawdź, z jakimi rywalami drużyna już grała.
- Weź pod uwagę występy w europejskich pucharach i DFB-Pokal.
- Na początku sezonu nie wyciągaj wielkich wniosków po jednej porażce.
- Przy walce o utrzymanie pilnuj przede wszystkim pozycji 16-18.
Tabela jest trochę jak zdjęcie wykonane w jednym momencie. Pokazuje prawdę, ale tylko tę aktualną. Nie mówi jeszcze, co wydarzy się tydzień później.
Dlaczego Bundesliga jest tak niewygodna dla przewidywań?
Niemiecka liga ma kilka cech, które regularnie produkują zaskakujące wyniki.
Wiele drużyn gra odważnie i wysoko. Mecze potrafią się otworzyć. Przy wyniku 2:1 rzadko można zakładać, że przez ostatnie 30 minut obie strony spokojnie poczekają na końcowy gwizdek.
Druga kolejka jest dobrym przykładem. Dortmund przegrywał 0:2 i wygrał 3:2. Elversberg zwyciężył 4:3 po golu w doliczonym czasie. Augsburg przegrywał do przerwy 0:1, a zakończył mecz wynikiem 4:1.
Trzy mecze i trzy historie, w których obraz spotkania zmienił się całkowicie.
Dla kibica? Świetnie.
Dla osoby próbującej przewidzieć całą tabelę we wrześniu? Trochę gorzej.
FAQ – rankingi Bundesliga 2026/27
Kto jest liderem Bundesligi?
Po zakończeniu 2. kolejki sezonu 2026/27 liderem jest FC Augsburg. Klub ma sześć punktów i bilans bramek 7:1.
Które miejsce zajmuje Bayern Monachium?
Bayern jest obecnie szósty. Mistrz Niemiec ma cztery punkty po zwycięstwie w pierwszej kolejce i remisie 0:0 z Schalke w drugiej.
Ile drużyn ma komplet punktów?
Cztery zespoły zdobyły po sześć punktów: Augsburg, Freiburg, Borussia Dortmund oraz Elversberg.
Kto jest ostatni w Bundeslidze?
Po dwóch kolejkach ostatnie miejsce zajmuje Hamburger SV. Hamburg ma zero punktów i bilans 0:7.
Kto prowadzi w rankingu strzelców Bundesligi?
Yuito Suzuki z Freiburga ma trzy gole i jest liderem klasyfikacji strzelców. Wszystkie trzy zdobył w pierwszej kolejce przeciwko Werderowi Brema.
Jak działa spadek z Bundesligi?
Zespoły z miejsc 17. i 18. spadają bezpośrednio do 2. Bundesligi. Drużyna z 16. miejsca gra dwumecz barażowy z trzecim zespołem drugiego poziomu.
Ile kolejek ma sezon Bundesligi?
Każdy z 18 klubów rozgrywa 34 spotkania – po jednym meczu u siebie i na wyjeździe z każdym rywalem.
Rankingi Bundesliga dopiero zaczynają opowiadać historię sezonu
Po dwóch kolejkach Bundesliga 2026/27 daje nam bardzo ciekawy obraz. Augsburg prowadzi. Freiburg jest drugi. Dortmund trzeci. Elversberg, absolutny debiutant na tym poziomie, zajmuje czwarte miejsce.
Bayern jest szósty.
Gdyby taka tabela pojawiła się w maju, mielibyśmy jedną z największych sensacji w historii niemieckiej ligi. Na początku września jest po prostu świetnym materiałem do dyskusji.
Augsburg zasłużył na pozycję lidera, bo wygrał dwa mecze i zdobył siedem bramek. Freiburg jest bezbłędny. Dortmund pokazał charakter. Elversberg wszedł do ligi bez kompleksów.
Z drugiej strony mamy Hamburg z zerowym dorobkiem i bilansem 0:7, Hoffenheim oraz Gladbach bez punktu, a także Schalke, które po ciężkim początku urwało punkt Bayernowi.
Najbliższe tygodnie powinny wiele uporządkować. Do gry wchodzą europejskie puchary. Najmocniejsze kluby zaczną grać co kilka dni. Beniaminkowie zobaczą, jak ich początkowa energia wygląda przeciwko kolejnym rywalom.
I właśnie wtedy ranking stanie się bardziej miarodajny.
Na razie możemy powiedzieć jedno: Bundesliga zaczęła sezon bez oglądania się na przedsezonowe przewidywania.
Liderem jest Augsburg, beniaminek siedzi w pierwszej czwórce, a Bayern już zgubił pierwsze punkty.
Jak na dwie kolejki – całkiem sporo się wydarzyło.












